Tak, tak.

jestem. To, czy mnie polubisz, czy nie, zależy tylko i wyłącznie od ciebie. Ale, mimo wszystko możesz mi coś napisać. O ile to nie będzie kolejna reklama viagry.


Moje kochane.

lllllllll
Było.

2005
czerwiec (3)
lipiec (7)
sierpien (4)
wrzesień (2)
październik (3)
listopad (1)
grudzień (3)

2006
styczeń (1)
luty (1)
marzec (1)
maj (1)
lipiec (3)
sierpien (4)
wrzesień (3)
październik (4)
listopad (5)
grudzień (2)

2007
styczeń (3)
luty (2)
marzec (2)
kwiecień (2)
maj (2)
czerwiec (3)
lipiec (2)
sierpien (2)
wrzesień (2)
październik (1)
listopad (1)
grudzień (1)

2008
styczeń (2)
luty (1)
kwiecień (1)

2009
październik (1)

{Arcy}Dzieło.

Mija wykonała i w przypadku kradzieży najprawdopodobniej zadźgałaby tępym nożem. Brushe z DA i pani Piper gościnnie.

so when it comes, you invite you in. because you need it.

Powrót

Lipiec podobno jest.

czwartek, 26.lipica.2007, 12:08
Nie wiem, od czego zacząć.
Potrzebuję czasu, aby uporządkować myśli.
Naprawdę potrzebuję.

Na Anny, zimne są wieczory i ranki
Zimne, zimne.
A przecież lipiec jest.

Muszę dokonać pewnych zmian.
I tu, i gdzie indziej.


Amen.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:


0 komentarzy
Następne Poprzednie