Tak, tak.

jestem. To, czy mnie polubisz, czy nie, zależy tylko i wyłącznie od ciebie. Ale, mimo wszystko możesz mi coś napisać. O ile to nie będzie kolejna reklama viagry.


Moje kochane.

lllllllll
Było.

2005
czerwiec (3)
lipiec (7)
sierpien (4)
wrzesień (2)
październik (3)
listopad (1)
grudzień (3)

2006
styczeń (1)
luty (1)
marzec (1)
maj (1)
lipiec (3)
sierpien (4)
wrzesień (3)
październik (4)
listopad (5)
grudzień (2)

2007
styczeń (3)
luty (2)
marzec (2)
kwiecień (2)
maj (2)
czerwiec (3)
lipiec (2)
sierpien (2)
wrzesień (2)
październik (1)
listopad (1)
grudzień (1)

2008
styczeń (2)
luty (1)
kwiecień (1)

2009
październik (1)

{Arcy}Dzieło.

Mija wykonała i w przypadku kradzieży najprawdopodobniej zadźgałaby tępym nożem. Brushe z DA i pani Piper gościnnie.

so when it comes, you invite you in. because you need it.

Romantyczna. Na swój sposób.

czwartek, 22.marca.2007, 17:56
Jestem chora.
Żadna grypa.
Coś poważniejszego.
Powiedzieć mamie?
To...wstydliwe jest.
Ale coraz bardziej utrudnia życie codzienne.

Mój (nie) zwykły kawałek papieru dziś doszedł.
I tulę go, płacząc zarazem.
Łzy smutku.

Szczęściara - chciało by się powiedzieć.
Jaka szczęściara, skoro nie może spełnić swoich marzeń, a one są na wyciągnięcie ręki?
Na biurku, koło Romantycznej

Aż chce się krzyknąć głośno Dlaczego?
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Codzienność.

piątek, 16.marca.2007, 19:25
Nieszczęśliwa.

Wygrała bilet na koncert ulubionego zespołu i jechać nie może!
Bo za młoda.
Bo za daleko.
Bo zgubi się w tej Warszawie.

Grypa żołądkowa.
Ciągle nie przechodzi...

A ty masz takie śliczne zielone oczy z taką obwódką
Pamiętam to jeszcze.
I raczej nie zapomnę.

Activia suszone figi.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi: