so when it comes, you invite you in. because you need it.
Mój Boże.
To-to aż zarosło się kurzem, z czego jestem niezbyt zadowolona.
I dlategoż to zamierzam to zmienić.
Tak, ja. Mija, blondynka lat...
A nieważne ile lat.
[ale Wojtek lat dwanaście jest trędi!]
A czy to nie są dane typowego zboczeńca?
[owszem.]
To ja dziękuję.
Dzisiaj zamierzam pogdybać tutaj na temat polskiej młodzieży.
Jedna dziewoja z polskiej młodzieży ma zamiar wyrażać o niej opinię.
Dziwne, prawda?
No ale.
Doszłam do wniosku, iż polska młodzież pod dowództwem pana Gie [chociaż już nie. Nie ma pana Gie, ha!] jest...
... straszna.
[zarzuć przykładem.]
Chcesz przykładu?
A proszę Cię bardzo.
Wyjście z/do szatni.
Moim pierwszym wyobrażeniem była dżungla.
Walka o przetrwanie.
Najsłabsi zostają pożerani przez te większe bestie.
I okrzyki ludowe, zarzucone slangiem typu "Nie ryj się, ku*wa.
Acha, czyli jeśli przeklnę to będę na topie?
Dobrze więc.
Ku*wa pie*dolona mać, s*ka, z*zira, szmata, popie*rzona idiotka.
I co, jestem trędi?
Ach, ZAPOMNIAŁAM!
Najważniejsze!
kUrFfA PiErDdOlOnA mAcI sÓkA zDcIrA sZmAtA PoPiEpSzOnA IdJoTkA.
Bez tego się nie obejdzie.
Musi być trawiasta czcionka.
Czy mogę być już uznana za trędi?
No nareszcie.
Podsumowując:
Polska młodzież przeważa w sŁIt PaNjUsIe, piszące trawiastą czcionką, z sześcioma błędami na jedno zdanie. To na prawdę jest straszne.
Ejmen.
Nastrój:
tagi:
Acha.
sobota, 1.września.2007, 14:56
Tak.
Z największą przykrością śmiem twierdzić, iż owy film do wybitnych nie należy.
A może tak twierdzę, przez Gugu?
[a nuż ten śmiech najlepsze kwestie zagłuszył?]
Możliwe.
Dwa dni.
O tak, dwa dni.
Kocham wszystkich.
I Lac, za jej potteromanię,
I Chemcię, za jej gerardomanię,
I Chańkę, za to, że jeszcze ze mną wytrzymuje.
Dziękuję bardzo.
Nastrój:
tagi: